23 lipca 2014

Palace i ksiezniczki

Małopolska, i Polska w ogóle, obfituje w przepiękne miejsca. Lekko na uboczu, często nie promowane. Wszyscy zachwycamy się zachodnią architekturą nie wiedząc nawet, co mamy praktycznie pod nosem. Ja niestety nie jestem lepsza, ale staram się nadrabiać zaległości z lokalnej geografii w trakcie wakacji.

Magiczne miejsce, które zaraz obejrzycie poniżej to Pałac Żeleńskich znajdujący się w Grodkowicach. Został wybudowany w 1902 roku, a zaprojektował go Teodor Talowski - krakowski architekt. Łączy w sobie elementy zaczerpnięte z neorenesansu i niemieckiego modernizmu (tak, porządny research to podstawa). Odkryłam go jakiś czas temu całkiem przypadkowo dzięki rodzicom i, co tu dużo mówić, zrobił na mnie spore wrażenie. Musicie wiedzieć, że najprawdopodobniej jestem po prostu infantylną istotką (osobiście wolę to nazywać dużą wyobraźnią i wrażliwością, ale... to chyba nie to :D), bo mam wciąż księżniczkowe skłonności. Marzy mi się odcięcie od cywilizacji, zamieszkanie w takim miejscu i chodzenie w długich sukniach, a pałace tylko podsycają wyobraźnię. Skoro już tam stałam, nie mogłam przepuścić takiej okazji! Zrobiliśmy kilka spontanicznych zdjęć, więc nie jestem zadowolona w 100% z "części szafiarskiej" (patrz. brak kiecki do ziemi i starannie upiętych włosów). Szkoda mi jednak było nie pokazać tu tak magicznego pleneru i mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu tak, jak i mnie.

Buziaki!

IMG_0729 IMG_0720z IMG_0739z-horz IMG_0820z IMG_0826z IMG_0777z IMG_0755z IMG_0781z-horz IMG_0732zphotos by my dad
| dress - Topshop (sprzedaję!) | bracelet - H&M | shoes - Zara (sprzedaję!) |

22 lipca 2014

WIELKA WYPRZ

No dobra... może nie taka wielka, ale za to z niezłymi perełkami. Jak co roku, mając trochę więcej wakacyjnego czasu, zmotywowałam się do wystawienia kilku rzeczy na Allegro. Znajdziecie tam rzeczy VAGABONDA, ZARY, LEE itd. Także wpadajcie, oglądajcie (w ciągu kolejnych dni powinnam dorzucić coś jeszcze).

Tradycyjnie, jeśli coś na blogu przykuło kiedyś Waszą uwagę (dla przypomnienia moje wygibasy możecie sobie szybko odświeżyć w zakładce "stylóweczki" u góry) i chcielibyście, żeby ta rzeczy zmieniła właściciela to śmiało piszcie: weronika.fudala@gmail.com


http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=23405262

13 lipca 2014

Wakacje to idealny okres na zrobienie czegoś własnymi rączkami. Większość z Was ma za pewne teraz sporo czasu wolnego, który można wykorzystać w kreatywny sposób. Dziś pokażę Wam jak zrobić bardzo prostą, a zarazem uroczą ozdobę w postaci trójkątnych chorągiewek. Pierwszy raz "przetestowałam" je z moją rodzinką przystrajając salę na osiemnastkę kuzynki (patrz. zdj powyżej). Teraz wiszą w pokoju Hani na pamiątkę imprezy. Ich zrobienie zajęło nam ok. 30min.
Zaczynamy od naszkicowania trójkąta na odwrocie kartoników (dodam jeszcze, że moje kupiłam w TK Maxx 3 miesiące temu). My zdecydowałyśmy się na klasyczne, lekko wydłużone trójkąty równoramienne - wszystkie tej samej wielkości.
Gdy wszystkie kartoniki są już gotowe, robimy dwie dziurki w górnych rogach (polecam dziurkacz), a następnie przeplatamy kolorową wstążką. Ilość trójkątów zależy już oczywiście od własnej inwencji twórczej. Bardzo ważne jest użycie jak najgrubszego papieru, ponieważ z czasem zaczyna się wyginać jeśli nie jest wystarczająco sztywny. 

Gotowe!
wszystkie zdjęcia i grafiki mojego autorstwa