May 4, 2012

Islands

♪♫♪♫The XX - Islands♪♫♪♫

_4291656zm _4291665zm _4291660zm zmzmzmz
photos by Madzia
dress - New Look / backpak - Ebay (Asos) / belt - Dad's / shoes - Aldo / nailpolish - H&M

Pamiętam, że kilka ładnych lat temu o niczym tak nie marzyłam, jak o zmianie plecaka na torebkę. Wreszcie! Nie bałam się bólu pleców, ramion, dość ograniczonego miejsca i innych niewygód, które miał mi wynagrodzić sam fakt, że MAM torebkę. Plecaki wydawały mi się wtedy tak obciachowe, że nosiłam kilogramy książek w wielkich worach udając, że bardzo mi wygodnie.
Ale kobieta zmianną jest, a ja nie będę żadnym wyjątkiem. Jakiś czas temu po prostu zakochałam się w plecakach, jednak bardzo długo szukałam takiego, który spełniłby wszystkie moje wymagania. Chciałam, żeby był inny, bo nie znoszę mijać na ulicy ludzi ubranych w te same rzeczy. Z pomocą przyszedł mi Ebay, gdzie wyszukałam wyżej prezentowane cudo, dawno wyprzedane na Asosie. Nie byłam do końca przekonana czy aztecki wzór będzie mi pasował do ubrań, ale piękne zdjęcia Morven rozwiały wszelkie wątpliwości i tak oto plecaki znów zawitały w mojej szafie!

April 29, 2012

Remember A Day

♪♫♪♫Pink Floyd - Remember A Day♪♫♪♫

aaaaaaaaaaa3-tile DSCF1334zm
photos by Matylda
top - New Look / trousers - H&M / shoes - Converse / leather jacket - Topshop 

Weekend majowy już rozpoczęty!
Bawcie się i korzystajcie z tej pięknej pogody!

April 17, 2012

Subway Train / Czym jest moda?

♪♫♪♫Brygada Kryzys - Subway Train♪♫♪♫

pink11-horz
bry3  21612SeventhAve_1955Web-horz tumblr_lz9pi2HYh81qipu41o1_500_large-horz 4768054495_45614f8950_b-horz Agyness-smoking-horz 1-21729 168766_175306019174465_133754046662996_343068_3467756_n-horz

1,2. Tumblr / 3. Brygada Kryzys / 4,5The Sartorialist, Inspiracja książką Orwella  "Rok 1984"/ 6,7. Tumblr / 8. AlicePoint / 9,10. Agnes Deyn & David Bowie by Jessica Holmes/ 11. Tomek Lipiński / 12,13. ? & Twiggy

Dziś postanowiłam, że napiszę dłuższy i (być może "pseudo") intelektualny post. Cośtam się w mojej głowie kotłuje, więc czas dać upust myślom. Nie obiecuję, że będzie kontrowersyjnie. Nie obiecuję, że ten tekst zmieni Twoje życie. Nie obiecuję niczego, ale zapraszam do lektury, bo może jednak uda mi się sprowokować do jakiejś refleksji chociaż jedną osobę.

Ostatnio staram się dotrzeć do swojego wnętrza, zrozumieć czego chcę od siebie i innych (co odbija się na częstotliwości dodawania nowych wpisów). Wiele czasu poświęcam na rozmyślania, które dotyczą także mody. Nie będę ukrywać, że jest to moja największa pasja. Dwa, może trzy, lata temu narodził się we mnie pociąg właśnie do tej dziedziny sztuki (bo oczywiste jest, że modę uważam za równorzędną, a może nawet wyższą poprzez swoją interdyscyplinarność, dziedzinę sztuki). Tak, wiem... Nie widać tego za bardzo po tym blogu, bo prawda jest taka, że nie jest on tym, czym miał w założeniu być. Chciałam pisać więcej, częściej, lepiej. Nie zależy mi na rozgłosie, statusie "szafiarki", tysiącach fanów na Lookbook'u i testowaniu tuszów do rzęs. Pozorna sława, pieniądze oraz benefity w postaci ciuszków z Romwe czy nieszczęsnych podróbek JC Litów od DeeZee nigdy nie były moimi obiektami pożądania. Chodziło raczej o zostawienie śladu, pamiątki dla siebie (Już widzę, jak zaglądam tu za x lat i śmieje się, powstarzając "jak ja mogłam to napisać?") i jednoczesne pozostanie niezależną.

Jestem wobec siebie krytyczna, chociaż nie powiem, żeby negatywne komentarze wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Czasem bolało (nawet bardzo), jednak klikając na ten mały pomarańczowy przycisk "utwórz bloga" znałam konsekwencje. Z czasem nauczyłam się podchodzić do krytyki z dystansem, bo zrozumiałam, że naprawdę nie dogodzę każdemu, a dziewczyny potrafią uczepić się wszystkiego - od przekrzywionego kosmyka włosów do pyłku na bucie. Dla takiej lekcji życia warto założyć bloga.

Do meritum jeszcze troszkę, więc przyspieszam pisanie. Miało tu być chyba coś o modzie. Jak już zaczęłam wyżej, uważam ją za wielką dziedzinę sztuki, a dzieki internetowi mogę z bliska zobaczyć Modę przez duże "M". Brakuje mi jeszcze opcji "dotknij tkaninę", ale nie ma takiej rzeczy, której ludzie nie wymyślą, wiec czekam cierpliwie. Moda to pewien styl życia, zwracanie uwagi na różne detale, inspirowanie się na każdym kroku, ciągła analiza otoczenia. I kiedy usłyszałam od bliskiej mi osoby słowa: "Myślałam, że ty po prostu dodajesz jakieś zdjęcie i dopisujesz 'mam na sobie żółtą kurtkę i nowe jeansy', a potem klikasz 'opublikuj'" to zrozumiałam, że właśnie tak postrzegane są osoby, które mówią "interesuję się modą, prowadzę bloga".

Z tego miejsca dementuję i uświadamiam, że obsesyjne chodzenie po Zarze czy zachwycanie się manekinem z wystawy H&Mu nie jest godne bycia określonym słowami "interesuję się modą". Nic nie mam do takich osób, bo sama czasem lubię wpaść do Galerii Krakowskiej, "żeby sobie popatrzeć", ale ludzie! Miejcie trochę litości! To, że mam najnowszą lustrzankę nie czyni mnie fotografem. To, że czytam Paulo Coelho nie robi ze mnie współczesnego filozofa szukającego sensu w życiu. I wreszcie to, że lubię fajne ciuchy nie sprawia, że mogę uważać siebie za specjalistę w dziedzinie mody.

Teraz moda stała się modna, wręcz powszechna. Ale pod tym wszystkim kryje się coś więcej niż sieciówkowe trendy. Podstawą jest posiadanie jakiejkolwiek wiedzy na temat historii poszczególnych elementów garderoby, rodzajów tkanin, biografii wielkich projektanów i ich drogi na szczyt. Pomijam już fakt, że wielu "miłośników" mody nie widziało choćby pół pokazu na nadchodzący sezon. I nie twierdzę, że pozjadałam wszystkie rozumy, bo jest jeszcze mnóstwo rzeczy, o których nie mam pojęcia, ale z ręką na sercu mogę powiedzieć, że staram się tę wiedzę poszerzać na tyle, na ile jestem w stanie.

Bardzo zachęcam do czytania gazet innych niż "Hot", "InStyle" czy "Cosmopolitan", bo z modą nie mają zbyt dużo wspólnego. Z polskich pozycji polecam "Fashion Magazine", "Viva! Moda" i "K Mag", ponieważ to własnie w nich można znaleźć najwięcej "mody w modzie". Nie trzeba od razu zaczytywać sie w "Vogue'ach" (umówmy się, połowę treści stanowią tam reklamy), poza tym warto wspierać też nasze publikacje.

Na podsumowanie dzisiejszych rozważań (które, mam nadzieję, jeszcze kiedyś rozwinę) krótki apel:
Moda to coś więcej niż ładne ubrania w sklepie. Zainteresowanie nią wiąże się z jakimiś potrzebami estetycznymi, wrażliwością na piękno. Kształtują ją wielcy kreatorzy odrywając nas od rzeczywistości, przenosząc w świat swoich idei, wizji. Wiele osób się pewnie w tym momencie zaśmieje i popuka w głowę, ale ja wierzę w to, co napisałam i taka jest moja (subiektywna!) odpowiedź na pytanie "Czym jest moda?".

March 19, 2012

Can't stay at home, can't stay at school

♪♫♪♫The Runaways - Cherry Bomb♪♫♪♫
photos by Madzia
hat, top - New Look / shorts - Topshop / jewelry - H&M, no name / shoes - Ryłko

Wracam po miesiącu z nowymi zdjęciami. Mam sto pomysłów na minutę, tylko czasu ostatnio brak. Postaram się juz nie robić takich długich przerw.
Od jakiegoś czasu coraz bardziej "wkręcam się" w klimaty rockowo-punkowo-grunge'owe (czego na blogu akurat nie widać). Nie spodziewajcie się może tatuaży, ciemnych smokey-eye i glanów, a raczej inspiracji tamtym okresem. Lata 80. zawsze mnie pociągały, chociażby ze względu na muzykę, która wtedy powstawała. Gdybym mogła przenieść się do przeszłości to z pewnością chciałabym trafić na jeden z letnich festiwali organizowanych w tamtym czasie.
Bardzo mi przykro, jeśli kogoś rozczarowałam, bo to już było (pamiętna wiosenna kolekcja Balmain z 2011 roku), ale jakoś nie spieszy mi się do pasteli, które atakują ze wszystkich stron. Chwilowo również wszystkie kołnieżyki, koronki i falbanki idą w odstawkę na rzecz marmurków, trampek i luźniejszych topów.