W ciągu ostatnich kilku miesięcy pojawiło się sporo nowych pozycji dotyczących mody. Nie tak dawno pisałam o książce "Sukces według Teen Vogue", a w wakacje czytałam biografię "Coco Chanel" Justine Picardie. Dziś chcę Wam przybliżyć moją najświeższą lekturę, która wczoraj miała swoją premierę.
"Coco Chanel. Życie Intymne." Lisa Chaney wyd. Znak, 39,90zł
Moda od zawsze była wyznacznikiem statusu społecznego. Przez stulecia trzymano się dewizy, że "więcej znaczy lepiej", a kobiety z wieku na wiek byly coraz bardziej przyćmiewane swoimi strojami. W czasach młodości Gabrielle Chanel to zjawisko osiągnęło apogeum, jednak przepych nie pasował do skromnej dziewczyny z niskiej warstwy społecznej.
Jak wybić się wśród bogactwa, natłoku ozdób? To proste! Wystarczy zaoferować coś zgoła innego. Coco mówiła, że "ludzie mylą prostotę z biedą", sama zaś widziała potencjał w skromniejszych tkaninach. Postanowiła więc zerwać z konwencją tworząc mistrzowskie połączenia nieskomplikowanych krojów i ozdób. Rozsławiła dżersej zamieniając go w materiał wysokiej mody. Szyła kapelusze, marynarki i płaszcze z zamszu, natomiast sukienki wieczorowe z tiulu, aksamitu czy atłasu.
Trzeba przy tym zaznaczyć, że Gabrielle nie była prekursorką. Niezaprzeczalnie należała do grona zwolenników prostoty i wygody (do tej pory kojarzonej jedynie ze stylem sportowym), ale nie walczyła na tym polu sama. Gdy zaczynała karierę w całej Francji kontrowersje wzbudzali już tacy projektanci, jak Poiret i Madeleine Vionnet.
Co jednak wyróżniało Chanel na tyle, by po kilkudziesięciu latach od śmierci nadal być jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób na świecie i wciąż na nowo inspirować tysiące ludzi? Lisa Chaney stara się odpowiedzieć na to pytanie przez szczegółową analizę życia projektantki, osób ją otaczających i ich wpływu na kształtowanie się tej kobiety, której celem ostatecznym była wolność. Dla Gabrielle to "pieniądze były symbolem niezależności", a dzięki zacięciu do pracy, wsparciu wybitnych wpływowych mężczyzn oraz żyłce do interesów udało jej się zbudować imperium, które wkrótce będzie obchodzić już setną rocznicę istnienia. W osiąganiu sukcesów nie przeszkodził jej brak dobrego pochodzenia, wyższego wykształcenia i obycia wśród elit. Coco uczyła się na bieżąco, była otwarta, chłonęła wiedzę by w końcu wykreować wizerunek eleganckiej, zdystansowanej i silnej kobiety.
Podoba mi się sposób pisania autorki. I choć w trakcie czytania pojawia się sporo nazwisk (początkowo można się pogubić), to nie mam żadnych zastrzeżeń do zawartości merytorycznej. Chaney wyczerpująco pisze o świecie mody, życiu (również tym intymnym) wschodzącej gwiazdy, historii powszechnej, ideach i przekonaniach panujących wśród ówczesnego społeczeństwa. Żałuję tylko, że szata graficzna jest dość uboga, bo zdjęć jest niewiele.
Książkę polecam tym, którzy naprawdę dogłębnie chcą poznać życie zarówno Chanel, jak i ludzi ją otaczających (przede wszystkim kochanków), a także przyjrzeć się sytuacji politycznej i społecznej Europy na przełomie XIX i XX wieku. Niepublikowane wcześniej pamiętniki i listy rzucają nowe światło na wiele faktów, pozwalają lepiej zrozumieć tę skomplikowaną kobietę. Jest to wyczerująco nakreślony portet psychologiczny, świetnie ukazujący wieloaspektowość postaci, jaką była Gabrielle Chanel.

cieszę się, że napisałaś tu o tej książce, bo właśnie zastanawiałam się czy ją kupić, i miejmy nadzieję, już niedługo znajdzie ona miejsce na jednej z moich półek :)
ReplyDeleteCałkiem niedawno wyszła inna książka o Coco, taka, nad którą mocno czuwał Lagerfeld. Ciekawe, która jest bardziej obiektywna :)
ReplyDeleteWizerunkowa -> zaciekawiłaś mnie. Chętnie ją znajdę i przeczytam, bo rzeczywiście ciężko stwierdzić, które źródła są obiektywne :)
ReplyDeleteDobra książka w dobrej cenie, z pewnością warto sprawdzić tą pozycję. Coco intryguje :)
ReplyDeleteDzisiaj idę odebrać swoją kopię :)
ReplyDeleteŻycie intymne mnie nie za bardzo interesuje, ale wątki biograficzne odnośnie światka mody chętnie przeczytam :)
ReplyDeleteStrasznie dużo tych publikacji ostatnimi czasy, tą również z chęcią nabędę :)
ReplyDeleteFajna ksiązka można jąwygraćna cekin.pl w konkursie
ReplyDeleteTo fantastyczna książka.:]
ReplyDeleteZapraszam do mnie, kto ma ochotę.:D
Bardzo fajny post.
ReplyDeleteJednak dla ulepszenia bloga powinnas poprawic blad ortograficzny.
Jak masz zdanie Coco uczyla sie...
To bapisz biezaco orzez samo z.
Pozdrawiam. ;)
Dziękuję bardzo, już poprawiony. Tyle razy sprawdzałam i nie zauważyłam.
DeletePozdrawiam :)